doktrynalia

Ciąg dalszy sprawy habilitacji dr E. Żywuckiej-Kozłowskiej

In Plagiaty (?), Stopnie i tytuły naukowe on Listopad 16, 2016 at 11:02 am

We wrześniu zeszłego roku zżymałem się na postępowanie habilitacyjne, w którym mimo negatywnych recenzji oraz negatywnej uchwały komisji habilitacyjnej, Rada Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku nadała stopień doktora habilitowanego dr E. Żywuckiej-Kozłowskiej.

W listopadowym numerze Forum Akademickiego Marek Wroński opisuje dokładniej ten przypadek i informuje, że CK podjęła decyzję o wznowieniu tego postępowania (w międzyczasie ze strony CK zniknęły recenzje i pozostałe dokumenty dotyczące tego postępowania).

Co zrobią nasi koledzy z Rady Wydziału Prawa UwB?

 

Cenzura w Wydawnictwie Sejmowym

In Polityka on Październik 30, 2016 at 4:21 pm

Jakiś czas temu odnotowałem brutalną wymianę redakcji „Przeglądu Sejmowego”. Teraz prasa donosi, że Waldemar Paruch, nowy redaktor naczelny Przeglądu ma jeszcze większe „ambicje” – zablokował dystrybucję 3 monografii naukowych wydanych przez Wydawnictwo Sejmowe.

Uważam, że próba blokowania dystrybucji książek naukowych jest złamaniem zasad etyki akademickiej i działanie dr. hab. W. Parucha zasługuje na wszczęcie w tej sprawie postępowania dyscyplinarnego. Nie wiem tylko, czy na jego macierzystej uczelni (UMCS) znajdą się odważni, żeby wykonać jakiś ruch w tej sprawie. Nie wiem nawet, czy mamy prawo oczekiwać od nich takiej odwagi.

[aktualizacja wpisu z 8.11.2016] Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała stanowisko w omawianej sprawie. Napisano w nim m.in.:

„W Porozumieniach Gdańskich ’80 jednym z najważniejszych postulatów było zniesienie cenzury. Dzisiaj swobodę wypowiedzi i dyskursu naukowego oraz wolność od cenzury gwarantuje Konstytucja. Domagamy się jej respektowania”

Dla mnie najbardziej oburzające jest to, że robi to człowiek, który jest członkiem środowiska akademickiego.

Habilitacja? Oczywiście, że tak

In Stopnie i tytuły naukowe on Październik 23, 2016 at 9:42 am

Kilka dni temu Habilitant opublikował wpis na temat potrzeby istnienia habilitacji. Pisze m.in. tak:

„Mój ogląd habilitacji jest jak najgorszy. Niekompetentne, nieuczciwe, ‚kurtuazyjne’ recenzje, pisane głównie po to, żeby przepchnąć habilitanta, który nigdy w życiu nie powinien dostać habilitacji. Nie ma takiego standardu naukowego, którego polski recenzent habilitacyjny nie jest w stanie zignorować, ominąć, udać, że go nie ma. Ale publiczna i państwowa procedura habilitacyjna daje jednak szanse na to, że to badziewie jest jednak uwalane.”

Pod wpisem rozgorzała dyskusja. Jeden z jej uczestników napisał, że habilitacja nie pełni funkcji sita, bo w jego odbiorze uwala się tyle samo słabych habilitacji jak dobrych. Fundamentalnie się z tym nie zgadzam. Oczywiście dostrzegam mnóstwo słabych habilitacji, ale ze statystycznego punktu widzenia najważniejsza jest zupełnie inna liczba – liczba osób, które z powodu nieuzyskania habilitacji odeszły z uczelni zwalniając miejsce nowym naukowcom. Na moim wydziale co roku więcej osób odchodzi z uczelni niż rozpoczyna procedurę habilitacyjną. To w ten sposób habilitacja pełni funkcję sita. Bez niej ci wszyscy wieczni doktorzy pracowaliby na uczelni do emerytury. I nic by sobie nie robili z tego, że wydział ma kategorię C.

Piotr Stec

STRONA DOMOWA

Robię habilitację

blog o "perełkach" polskiej doktryny prawniczej

Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

blog o "perełkach" polskiej doktryny prawniczej