doktrynalia

Archive for the ‘Grantoza’ Category

Coraz trudniej napisać poprawny wniosek o grant NCN (?)

In Grantoza on Lipiec 18, 2015 at 7:23 pm

Jakiś czas temu zapowiadałem, że wrócę do wyników ósmej edycji konkursów NCN OPUS, PRELUDIUM i SONATA. Chodziło o to, że krążyły uporczywe plotki, że w tej edycji prawie wszystko rozstrzygnęło się na etapie formalnym, a po nim w panelu HS5 zostało tak mało wniosków, że prawie wszystkie zostały zakwalifikowane do finansowania, nawet jeśli miały niskie noty merytoryczne.

NCN już opublikowało statystyki, ale nie jestem w stanie na ich podstawie zweryfikować powyższych pogłosek, gdyż tabela, w której jest szczegółowy podział na panele, nie zawiera podziału na etapy. Wiemy jedynie, że dla całego HS statystyki odrzuconych wniosków były następujące:

1) w Opus 8 – 61% wniosków odrzucono na etapie oceny formalnej, 17% na etapie oceny merytorycznej,

2) w Preludium 8 – 64% wniosków odrzucono na etapie oceny formalnej, 16% na etapie oceny merytorycznej,

3) w Sonacie 8 – 68% wniosków odrzucono na etapie oceny formalnej, 14% na etapie oceny merytorycznej.

We wszystkich dotychczasowych edycjach tych konkursów najwięcej wniosków było odrzucanych na etapie oceny formalnej. Zwracam jednak uwagę na tendencję – w porównaniu z wszystkimi poprzednimi edycjami odsetek wniosków odrzuconych na etapie oceny formalnej wzrósł o kilka procent. Na przykład w 6 edycji konkursów wskaźniki te były następujące: Opus – 60%, Preludium – 55% w, Sonata – 65 %.

Okazuje się zatem, że z kolejnymi edycjami coraz więcej wniosków jest odrzucanych na etapie oceny formalnej. Co to oznacza?

Przychodzą mi do głowy 2 odpowiedzi:

1: polscy naukowcy nie potrafią zaplanować grantu naukowego, mimo że odbywa się to od lat wg podobnych procedur. Co ciekawe, jest tak niezależenie od tego, czy dopiero zaczynają karierę, czy mają już spore doświadczenie – wskazują na to zbliżone statystyki w konkursie Opus i Preludium;

2: to, czy wniosek zostanie pozytywnie oceniony zależy w małym stopniu od jego merytorycznej wartości, a w znacznym stopniu od tego, jakie niejawne kryteria oceny formalnej przyjęto w NCN w danej edycji konkursów. Co oczywiście oznacza zarazem, że kluczowa staje się znajomość tych kryteriów – znacznie większe szanse mają ci, którzy od wtajemniczonych dowiedzą się, jakie kryteria oceny formalnej będą obowiązywały w danej edycji.

Nie ukrywam, że nie zgadzam się z odpowiedzią nr 1. Pozostaje zatem odpowiedź nr 2.

Niektórzy powiedzą „jakie to ma znaczenie, skoro wynagrodzenia w grantach NCN są dla biedoty i nikt, kto ma szacunek dla własnej pracy i czasu nie składa wniosków do NCN?”. Otóż ma to kolosalne znaczenie, bo zarówno w ocenie naukowców jak i w ocenie jednostek naukowych z urzędu bierze się pod uwagę liczbę uzyskanych grantów. Przy takich standardach ocena parametryczna przestaje być oceną jakości prowadzonych badań, a staje się oceną faktycznie posiadanych znajomości w NCN.

Jest tylko jedna droga, żeby przerwać ten proces a przy okazji dostarczyć argumentów, że granty NCN są przyznawane w uczciwy sposób – wszystkie kryteria oceny formalnej muszą być jawne i dokładnie omówione przed rozpoczęciem danej edycji konkursu.

Reklamy

Wyniki ósmej edycji konkursów NCN

In Grantoza on Maj 12, 2015 at 8:32 am

Na stronie NCN opublikowano wyniki ósmej edycji konkursów OPUS i SONATA.

Podobno tym razem kluczowy okazał się pierwszy etap, w którym wyeliminowano znaczną część wniosków na podstawie nowych, niejawnych wytycznych dla ekspertów. Nie wiem, ile jest prawdy w tych pogłoskach, bo na razie nie opublikowano jeszcze informacji o ilości złożonych wniosków i etapach, na których zostały one odrzucone. Pewnym potwierdzeniem tych pogłosek może być jednak to, że na liście zakwalifikowanych projektów znalazł się projekt, którego tytuł sugeruje, że powstania praca popularyzatorska, a nie naukowa.

Mimo wszystko postanowiłem kontynuować tradycyjne podsumowania dotychczasowych edycji konkursów OPUS, SONATA i SONATA Bis.

Obecnie „ranking” ten wygląda następująco:

  • 15 grantów uzyskali pracownicy INP PAN
  • 12 grantów uzyskali pracownicy WPiA UAM
  • po 11 grantów uzyskali pracownicy WPiA UJ, WPiA UG, WPiA UŁ i WPAiE UWr
  • po 9 grantów uzyskali pracownicy WPiA UW i WPiA UMK
  • po 8 grantów uzyskali pracownicy WP UwB i prawnicy z Akademii Leona Koźmińskiego
  • 6 grantów uzyskali pracownicy WPiA UŚ
  • 5 grantów uzyskali pracownicy WPiA Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
  • po 3 granty uzyskali pracownicy WPiA UKSW i WPPKiA KUL
  • po 2 granty uzyskali pracownicy WPiA UMCS, WPiA UWM i prawnicy z poznańskiego oddziału SWPS

„Ranking” ten coraz bardziej przypomina wyniki ostatniej parametryzacji. Należy tu jednak dodać ważne zastrzeżenie – w powyższym rankingu nadreprezentowane są duże wydziały, bardziej wymierny byłby ranking, w którym liczba uzyskanych grantów byłaby dzielona przez liczbę pracowników danego wydziału. Nie mam jednak wiarygodnych danych na ten temat.

NCN ogłosił wyniki 7. edycji konkursów OPUS, PRELUDIUM i SONATA

In Grantoza, Parametryzacja on Listopad 13, 2014 at 2:05 pm

Na stronie NCN opublikowano wyniki siódmej edycji konkursów OPUS, PRELUDIUM i SONATA. W module HS5 pulę rozbił INP PAN zdobywając w sumie 5 grantów.

Tradycyjnie dokonałem podsumowania dotychczasowych siedmiu edycjach konkursów OPUS, SONATA i SONATA Bis. Obecnie „ranking” ten wygląda następująco:

  • 14 grantów uzyskali pracownicy INP PAN
  • 11 grantów uzyskali pracownicy WPiA UŁ
  • po 10 grantów uzyskali pracownicy WPiA UJ i WPiA UAM
  • po 9 grantów uzyskali pracownicy WPiA UW, WPiA UG i WPAiE UWr
  • po 6 grantów uzyskali pracownicy WP UwB i prawnicy z Akademii Leona Koźmińskiego
  • po 5 grantów uzyskali pracownicy WPiA UŚ, WPiA UMK i WPiA Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
  • 3 granty uzyskali pracownicy WPiA UKSW
  • po 2 granty uzyskali pracownicy WPiA UMCS, WPPKiA KUL, UWM i prawnicy z poznańskiego oddziału SWPS

Ranking ten coraz bardziej odpowiada mojej intuicyjnej ocenie nauki prawa w Polsce. Zbliża się również do wyników oceny parametrycznej. Z powyższego zestawienia wynika, że kategorię A mogłyby mieć INP PAN,  WPiA UŁ, WPiA UJ, WPiA UAM, WPiA UW, WPiA UG i WPAiE UWr.

Co istotne, powyższe zestawienie sugeruje, że różnica pomiędzy liderami a najsłabszymi ośrodkami jest takiego rzędu, jak kilkanaście do jednego. Tymczasem w wyniku oceny parametrycznej różnice pomiędzy jednostkami z obszaru nauk prawnych w Polsce wydają się dużo mniejsze – jak dwa do jednego (taki jest obraz wynikający z oceny parametrycznej, w której pierwsze 6 wydziałów otrzymało kategorię A, a pozostałe – kategorię B).

Wyniki 6. edycji konkursów OPUS i SONATA

In Grantoza on Maj 7, 2014 at 9:45 am

Na stronie NCN zostały opublikowane wyniki 6. edycji konkursów OPUS i SONATA.

W konkursie OPUS w module HS5 statystyki były następujące: zgłoszono 136 wniosków, do drugiego etapu zakwalifikowano 43 z nich, a na ostatecznej liście znalazło się 22 wnioski. Daje to „wskaźnik sukcesu” w wysokości niewiele ponad 16%. Jest to najniższy współczynnik sukcesu w całej historii konkursów OPUS w module HS5. W poprzedniej edycji (OPUS 5) współczynnik ten wyniósł 32%, można więc powiedzieć, że w obecnej edycji było dwukrotnie trudniej dostać finansowanie niż w poprzedniej. Tym bardziej gratuluję wnioskodawcom, których projekty zostały zakwalifikowane do finansowania. Z drugiej strony – politycy mają obecnie jeszcze mniejsze prawo powoływania się na konkursy NCN w dyskusji o niedostatecznym finansowaniu badań naukowych w Polsce.

Tradycyjnie już, na podstawie wyników obecnej edycji uaktualniłem „ranking” wydziałów prawa, który sporządziłem po poprzedniej edycji. W dotychczasowych sześciu edycjach konkursów OPUS, SONATA i SONATA Bis:

  • 11 grantów uzyskali pracownicy WPiA UŁ
  • 10 grantów uzyskali pracownicy WPiA UJ
  • po 9 grantów uzyskali pracownicy WPiA UAM, INP PAN i WPAiE UWr
  • 7 grantów uzyskali pracownicy WPiA UW
  • po 6 uzyskali pracownicy WPiA UG, WP UwB i prawnicy z Akademii Leona Koźmińskiego
  • 5 grantów uzyskali pracownicy WPiA UŚ
  • po 4 granty uzyskali pracownicy WPiA UMK i WPiA Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
  • 3 granty uzyskali pracownicy WPiA UKSW
  • po 2 granty uzyskali pracownicy WPiA UMCS, WPiA UWM i prawnicy z poznańskiego oddziału SWPS

Wyniki 5. edycji konkursów OPUS i SONATA

In Grantoza on Listopad 11, 2013 at 6:56 pm

NCN ogłosił wyniki 5. edycji konkursów OPUS i SONATA. Na forum Doktorat-Nauka-Uczelnia toczy się dyskusja na temat wyników – najczęściej krytykowani są prawnicy, zgłaszane są nawet postulaty by wstrzymać przyznawanie grantów w tej dziedzinie. Przyznaję, że sam jestem coraz bardziej zniesmaczony wysokością budżetu niektórych grantów – jestem zdeklarowanym zwolennikiem ustawowego określenia sposobu ustalania wynagrodzeń w grantach. Jednocześnie jednak serdecznie gratuluję tym wnioskodawcom, którzy napisali dobre wnioski i w uczciwy sposób uzyskali granty na swoje badania.

Na podstawie wyników obecnej edycji uaktualniłem „ranking” wydziałów prawa, który sporządziłem po poprzedniej edycji. W dotychczasowych pięciu edycjach konkursów OPUS, SONATA i SONATA Bis:

– po 9 grantów uzyskali pracownicy WPiA UAM, INP PAN i WPiA UŁ,

– po 8 grantów uzyskali pracownicy WPAiE UWr oraz WPiA UJ,

– po 5 grantów uzyskali pracownicy WPiA UW, WPiA UŚ, WP UwB i prawnicy z Akademii Leona Koźmińskiego,

– 4 granty uzyskali pracownicy WPiA UG,

– po 3 granty uzyskali pracownicy WPiA UMK i WPiA UKSW,

– po 2 granty uzyskali pracownicy WPiA UWM, WPiA Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i prawnicy z poznańskiego oddziału SWPS.

Ranking wydziałów prawa na podstawie grantów NCN

In Grantoza, Parametryzacja on Maj 14, 2013 at 9:11 am

Czekając na wyniki akcji przyznawania kategorii naukowych wydziałom prawa w Polsce, mając w pamięci artykuł, w którym oceniono uczelnie na podstawie wyników dotychczasowych konkursów NCN, postanowiłem sprawdzić, jak wyglądałby ranking wydziałów prawa na takiej samej podstawie. W dotychczasowych czterech edycjach konkursów OPUS, SONATA i SONATA Bis:

Instytut Nauk Prawnych PAN uzyskał 7 grantów na łączną kwotę 787.350 zł

Wydział Prawa i Administracji UAM w Poznaniu uzyskał 6 grantów na łączną kwotę zł 1.313.356 zł

Wydział Prawa i Administracji UŚ w Katowicach uzyskał 5 grantów na łączną kwotę 880.400 zł

Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku uzyskał 5 grantów na łączną kwotę 849.540 zł

Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego uzyskał 5 grantów na łączną kwotę 449.122 zł

Wydział Prawa i Administracji UJ uzyskał 4 granty na łączną kwotę 731.360 (oprócz tego uzyskał dwa granty w konkursie Maestro, ale to zupełnie inna kategoria konkursów, więc może opiszę je innym razem)

Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego uzyskał 4 granty na łączną kwotę 643.158 zł

Katedry prawa z Akademii Leona Koźmińskiego uzyskały 4 granty na łączną kwotę 447.125 zł

Po dwa grany uzyskały Wydziały Prawa i Administracji UG, UMK i UWM.

Po jednym grancie uzyskały Wydziały Prawa i Administracji UMSC, UKSW i Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego oraz Wydział Administracji i Nauk Społecznych Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

Biorąc pod uwagę ilość uzyskanych grantów liderem jest INP PAN, a uwzględniając ich wartość – WPiA UAM. W sumie granty do tej pory uzyskali pracownicy 15 jednostek, a trzeba pamiętać, że do oceny parametrycznej zgłosiło się 26 jednostek.

Oczywiście 4 edycje konkursów to zbyt mało, żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski, zwłaszcza w sytuacjach granicznych. Dlatego moje zestawienie nie pretenduje do takiej rangi, jak całościowa ocena parametryczna. Niemniej wydaje się, że dobrze widać, że są jednostki naukowe, w których badania naukowe się liczą bardziej niż w innych.

Kolejny precedens grantowy

In Grantoza, Parametryzacja on Marzec 5, 2013 at 8:18 pm

Może jestem naiwny, ale utworzenie Narodowego Centrum Nauki obudziło we mnie nadzieję, że powstanie ośrodek, który będzie promował nowe, obiektywne standardy w polskiej nauce. Niestety na razie nie widzę takich efektów. Siłą rzeczy mogę odnieść się tylko do panelu HS5. Jakiś czas temu pisałem, że NCN w drugiej edycji konkursu OPUS przyznało m.in. granty naukowe na słownik doktryn polityczno-prawnych oraz na edycję ksiąg sądowych (obydwa na UJ, pierwszy z budżetem ponad 300.000 zł, drugi z budżetem na ponad 290.000 zł).

Z wyników trzeciej edycji tego konkursu odnotować należy kolejny precedens – przyznano m.in. grant na napisanie komentarza. Pójdzie na to ponad ćwierć miliona złotych. Uczciwie dodam, że tym razem wnioskodawca przynajmniej nie jest z Krakowa.

Dlaczego to odnotowuję? Bo zgodnie z definicją samego NCN w konkursie typu OPUS zgłasza się „badania podstawowe, czyli oryginalne prace badawcze eksperymentalne lub teoretyczne podejmowane przede wszystkim w celu zdobywania nowej wiedzy o podstawach zjawisk i obserwowalnych faktów bez nastawienia na bezpośrednie praktyczne zastosowanie lub użytkowanie”.

Co łączy te trzy przypadki (słownik, edycja materiałów źródłowych i komentarz)? Wszystkie one nie są badaniami podstawowymi w podanym rozumieniu (najbliżej do badań podstawowych jest tej edycji ksiąg sądowych, w tym przypadku wydaje się, że wystarczyłoby trochę zmodyfikować tytuł, bo ten zgłoszony to tak jakby zgłosić grant zatytułowany „wydanie monografii na temat bezpodstawnego wzbogacenia”). Jednocześnie wszystkie te projekty odpowiadają definicji monografii z rozporządzenia o kategoryzacji jednostek naukowych. Czy to przypadek, czy może dowód na wpływ, jaki wywiera parametryzacja na nasze myślenie o nauce?

Wyniki ankiety na temat NCN

In Grantoza, Recenzje on Styczeń 24, 2013 at 8:34 am

E. Kulczycki omawia na swoim blogu wyniki ankiety przeprowadzonej w ramach inicjatywy „Obywatele Nauki„. Sprawa jest na tyle poważna, że pojawiła się już nawet odpowiedź dyrektora NCN.
Z ankiety wynika, że stosunkowo wielu przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych narzeka na nierzetelność recenzentów. Wydaje mi się, że sygnalizowane w omawianej ankiecie problemy i postulowane w niej zmiany (w szczególności wprowadzenie „czarnej listy recenzentów nieuczciwych lub niekompetentnych”) dotyczą nie tylko postępowań NCN, ale również wszelkich innych postępowań w nauce, w tym w szczególności postępowań habilitacyjnych – przecież jeśli ktoś jest nierzetelnym recenzentem to jest nim w każdej procedurze, nie tylko grantowej. Na wszelki wypadek przypomnę jednak, że dla mnie nierzetelnym recenzentem jest nie tylko ten, kto z powodów niemerytorycznych negatywnie ocenia dany wniosek, ale również ten, kto z jakiegokolwiek niemerytorycznego powodu (braku odwagi, oportunizmu, nepotyzmu, źle rozumianej solidarności środowiskowej) ocenia go pozytywnie. O ile w procedurach grantowych najgłośniej o tych pierwszych, o tyle najgłośniejsze kontrowersje w procedurach habilitacyjnych wiążą się z tymi drugimi.

Tymczasem prof. Jajszczyk na postulat utworzenia „czarnej listy” odpowiada tak:

„Systematycznie eliminujemy ekspertów, zarówno biorących udział w panelach, jak i zewnętrznych, co do których mamy podejrzenia, że są nieuczciwi bądź niekompetentni. Taka „czarna lista” z oczywistych powodów nie może zostać jednak upubliczniona”.

Czyli będzie tak, że NCN uzna jakąś osobę za nierzetelnego recenzenta, ale będzie to tajemnica, i nawet, jeśli poszczególni członkowie CK będą o tym wiedzieć, nie będzie to wiedza „urzędowa” i nie będzie mogła posłużyć jako argument za niepowierzaniem danej osobie recenzji w procedurach awansowych.

Otwieranie zasobów naukowych – zabrać biednym i podarować bogatym?

In Grantoza on Styczeń 20, 2013 at 11:04 am

Na stronie mamzdanie.pl toczy się dyskusja na temat rządowych założeń do projektu o otwartych zasobach publicznych. Niestety naukowcy chyba nie zdają sobie sprawy ze znaczenia tego projektu.

Generalnie jestem zwolennikiem publikowania wyników badań naukowych w sposób ogólnodostępny. Jednak omawiany projekt mocno mnie zbulwersował. Rząd zakłada m.in., że publikacje naukowe pracowników zatrudnionych w instytucjach finansowanych ze środków publicznych zostaną „uwolnione”, czyli udostępnione w sieci z licencją na dowolne, w tym również gospodarcze, wykorzystywanie. Jak rozumiem – bez wypłaty jakichkolwiek dodatkowych wynagrodzeń – każde wydawnictwo będzie mogło przedrukować moją książkę lub artykuł. W praktyce oznacza to, że naukowcy publicznych uczelni, którzy i tak zarabiają żenująco mało, zostaną pozbawieni wynagrodzeń za ich utwory. Do tej pory wydawnictwa komercyjne płaciły nam mało, a teraz nie będą musiały płacić nic. Napisać, że oburza mnie taka logika odwrotnego Janosika, który okrada biednych i przekazuje bogatym, to zdecydowanie za mało. Proponuje się to w roku, w którym ograniczono możliwość korzystania z ryczałtu podatkowego przez twórców!

W praktyce takie rozwiązanie oznacza nie tylko dalszą pauperyzację pracowników uczelni publicznych, ale w dodatku znaczące ograniczenie możliwości publikowania za granicą – jakie liczące sie wydawnictwo/czasopismo zagraniczne zgodzi się opublikować książkę/artykuł polskiego naukowca, jeśli nie zagwarantuje mu się praw do tego utworu?

Podsumowując – jestem za tym, żeby wyniki badań naukowych były publicznie dostępne, ale nie jestem za tym, żeby naukowcy byli pozbawiani praw majątkowych do ich utworów. Czynienie użytku z art. 12 ustawy o prawie autorskim w sytuacji, w której rząd odbiera ulgę podatkową, a pensje naukowców są niższe od średniej krajowej, uważam za skandal. Jeśli to nastąpi, to przestanę wskazywać swoją uczelnię w afiliacji. Zamiast wskazywania uczelni będę dodawał przypis, że publikowana praca powstała dzięki zaangażowaniu mojego własnego czasu i własnych pieniędzy (co w gruncie rzeczy jest prawdą). Uczelnię będę wskazywał tylko sporadycznie – w tych publikacjach, za które i tak nie dostaję wynagrodzenia, żeby nie dawać podstaw do zwolnienia mnie z pracy.

Trochę inaczej sprawa wygląda w przypadku publikacji powstałych w efekcie prowadzenia projektów badawczych finansowanych ze środków publicznych, czyli np. w przypadku publikacji będących wynikiem badań finansowanych przez NCN. W takim przypadku można bowiem w budżecie danego grantu tak skalkulować wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich, by stanowiło ono należyty ekwiwalent za nie. Efekt będzie jednak taki, że budżety wniosków wzrosną i z takich samych środków uda się sfinansować mniej grantów. Znowu zyskają niektórzy wydawcy, a straci nauka i naukowcy.

Ranking jednostek naukowych wg NCN

In Grantoza on Styczeń 12, 2013 at 5:12 pm

NCN opublikowało zestawienie rankingowe grantobiorców z lat 2011-2012. Jego wyniki zostały omówione przez dyrektora Narodowego Centrum Nauki, prof. dr hab. inż. Andrzeja Jajszczyka w artykule, który opublikowała Gazeta Wyborcza pod charakterystycznym tytułem „Dziesięć wspaniałych„. Niestety ranking dotyczy tylko całych uczelni, a nie poszczególnych wydziałów, czy chociażby poszczególnych dyscyplin naukowych.

W zestawieniach zdecydowanym liderem jest UJ, który zdobył 409 grantów na ponad 156 mln zł. Tuż za UJ jest UW (407 grantów na prawie 130 mln zł). Potem długo, długo nic, następnie UAM (połowa tego, co UW), potem znowu długo nic i kolejna uczelnia uzyskała 145 grantów na ponad 40 mln zł. Wynika z tego, że naukowo UJ i UW reprezentują poziom kilkukrotnie wyższy od wszystkich pozostałych uczelni.

Nie kwestionuję, że statystycznie UJ zapewne jest najlepszą uczelnią w naszym kraju, moja ocena poszczególnych uniwersytetów z grubsza pokrywa się z rankingiem opublikowanym przez NCN (choć nie zgodziłbym się z automatycznym rozciąganiem oceny całej uczelni na wszystkie jej wydziały, a tym bardziej na instytuty bądź katedry). Nie kwestionuję również tego, że powoli powstaje faktyczny podział na uczelnie badawczo-dydaktyczne i dydaktyczne. To, z czym się nie zgadzam, to dobre samopoczucie prof. Jajszczyka, a w szczególności twierdzenie, że wyniki konkursów bezpośrednio świadczą o jakości poszczególnych jednostek naukowych.

Podam przykład z nauk prawnych. W 2012 r. w drugiej edycji konkursu OPUS w panelu HS5 dwa najdroższe granty otrzymał WPiA UJ. Pierwszy projekt to wydanie VI tomu „słownika historii doktryn politycznych”, drugi to edycja trzech kryminalnych ksiąg sądowych miasta Krakowa z lat 1589-1690. Na obydwa NCN wyda po 300.000 zł. Tymczasem tytuły tych dwóch projektów sugerują, że nie dotyczą one badań naukowych sensu stricto, conajwyżej można je określić jako popularyzację wyników badań. Trudno mi sobie wyobrazić, jaką metodę naukową typową dla nauk prawnych wybrano do realizacji tych „badań”. Trudno mi też sobie wyobrazić, jak uzasadniono tak horrendalne koszty dla tych dwóch projektów.
Jeśli tak jest w innych dyscyplinach, to widzę tu dwa problemy:
– szef NCN nie dostrzega, że niektóre wnioski z UJ są oceniane zbyt liberalnie, co kompromituje NCN, a szczególnie decyzję o umieszczeniu tej instytucji w Krakowie,
– kompromitacją NCN jest też to, że NCN nie wypracowało żadnych dobrych praktyk w zakresie określania kosztów porównywalnych elementów wniosków, w tym w szczególności nie wypracowało żadnych kryteriów wyceniania honorariów za prowadzenie badań (jestem np. ciekaw jaki był budżet dotychczasowych 5 tomów leksykonu, jak je rozliczono i jak to się ma do kosztorysu planowanego tomu).

Piotr Stec

Nauka i prawo

Robię habilitację

blog o "perełkach" polskiej doktryny prawniczej

Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

blog o "perełkach" polskiej doktryny prawniczej